Android

Raporty Facebooka sugerują rosnącą niepewność rządu indyjskiego

The Facebook Dilemma, Part One (full film) | FRONTLINE

The Facebook Dilemma, Part One (full film) | FRONTLINE

Spisu treści:

Anonim

Gigant mediów społecznościowych ujawnił w środę statystyki, które pokazują, ile razy rząd z całego świata zwrócił się do firmy o dane użytkownika do wykorzystania w kwestiach prawnych i ile razy przedmiot był ograniczony do ich usług ze względu na przepisy krajowe.

Firma przedstawiła, że ​​łączna liczba wniosków rządowych z całego świata wzrosła z 46 710 w drugiej połowie 2015 r. Do 59 229 w pierwszej połowie 2016 r. - wzrost o 27%.

Około 56% tych wniosków pochodziło z zakazu ujawniania, który uniemożliwiał Facebookowi powiadamianie danego użytkownika.

Jeśli chodzi o ograniczenie treści ze względu na lokalne przepisy, wnioski znacząco spadły z 55 827 w drugiej połowie 2015 r. Do 9 663 w pierwszej połowie 2016 r. - spadek o 83%.

„Stosujemy rygorystyczne podejście do każdego wniosku rządu o ochronę informacji osób, które korzystają z naszych usług. Kontrolujemy każdy wniosek o wystarczalność prawną, bez względu na to, który kraj składa wniosek i rzucamy wyzwanie tym, którzy są niedostateczni lub zbyt szerokie. Nie zapewniamy rządom „tylnych drzwi” ani bezpośredniego dostępu do informacji o ludziach ”- mówi Chris Sonderby, zastępca głównego radcy prawnego Facebook.

Firma otrzymuje również prośby o zachowanie od agencji rządowych, w których zamrażają dane konta przez maksymalnie 90 dni do czasu otrzymania procedury prawnej. Facebook otrzymał 38 675 takich wniosków na 67 129 kont.

Firma wskazuje również, że odbiera żądania awaryjne, które są sposobem szybkiego dostępu do danych użytkownika, a także są wykorzystywane przez rządy światowe. Facebook otrzymał 3016 wniosków o 4192 konta.

„Facebook może ujawniać informacje, jeśli uważamy, że sprawa wiąże się z bezpośrednim ryzykiem poważnych obrażeń lub śmierci. We wszystkich tych przypadkach wymagamy od organów ścigania opisania sytuacji nadzwyczajnej i wyjaśnienia, w jaki sposób żądane ujawnienie może zapobiec szkodom - kontynuował Sonderby.

Rząd indyjski wykorzystuje również dane użytkownika

Podczas gdy żądania danych użytkowników były dość stabilne w ciągu ostatnich kilku lat, rząd żąda danych dotyczących danych użytkownika w regionie na północ od 10.000 każdego roku, ale ograniczenie treści było zupełnie inną grą.

Stosunkowo nasz rząd nie pytał nawet o połowę danych użytkowników w ciągu roku, którego zażądał rząd Stanów Zjednoczonych w połowie tego okresu, a Facebook nawet uznaje prośbę o 45-50% od średniej pochodzącej od rządu indyjskiego, w porównaniu z 80 % dla rządu USA.

Od lipca 2013 r. Facebook wykorzystuje narzędzie ograniczania treści do zarządzania na terytoriach indyjskich. Treści zostały ograniczone na mocy lokalnych przepisów, ponieważ antyreligijne treści i mowa nienawiści mogą powodować niepokój i dysharmonię w Indiach.

W drugiej połowie 2013 r. Przyjęto 4765 wniosków o ograniczenie treści, kolejne 10 792 w całym 2014 r., Które następnie wzrosły do ​​15 155 i 14 971 w pierwszej i drugiej połowie 2015 r., Odpowiednio.

To ogromny skok w żądaniach restrykcyjnych - więc albo rząd oszalał, ograniczając jakąkolwiek treść, której nie uznają za stosowną, albo tłum pluł jadem poprzez ich treść - niezależnie od tego, w jaki sposób poważny ogranicznik wolności słowa może być świadkiem takiego scenariusz.

Czy rząd boi się głosu sprzeciwu?

Firma wcześniej zwracała uwagę na żądania ograniczenia treści ze strony różnych rządowych i pozarządowych agencji w Indiach, ale niedawna decyzja Sądu Najwyższego Indii pomogła firmie zmienić stanowisko.

Facebook stwierdza: „W 2016 r., Na podstawie decyzji Sądu Najwyższego Indii z ubiegłego roku zmieniającej właściwą interpretację ustawy o technologii informacyjnej z 2000 r., Przestaliśmy działać na podstawie prawnych żądań usunięcia dostępu do treści, chyba że otrzymamy je w drodze wiążącego sądu zamówienie i / lub powiadomienie przez upoważnioną agencję, które jest zgodne z konstytucyjnymi gwarancjami wskazanymi przez Sąd Najwyższy. ”

W pierwszej połowie 2016 r. Firma zaakceptowała tylko 2034 wnioski o ograniczenie treści, w przeciwieństwie do ogromnych 14 971 wniosków w drugiej połowie 2015 r.

Firma wskazuje, że obecnie treść jest ograniczona na prośby organów ścigania, takich jak India Computer Emergency Response Team, który współpracuje z Ministerstwem Komunikacji i Technologii Informacyjnych.

Gdyby nie interwencja Sądu Najwyższego, szanse na ograniczenie treści do większej liczby niż w poprzednich latach były dość wysokie.

Ograniczenie treści i żądanie danych użytkownika, nawet nie pozwalając zainteresowanej stronie wiedzieć, że są nadzorowane, wcale nie jest odpowiedzialnym stanowiskiem rządu - zwłaszcza tego pierwszego, przecież nie każdy może być zagrożeniem.

„Będziemy również kontynuować współpracę z partnerami w przemyśle i społeczeństwie obywatelskim, aby zmusić rządy na całym świecie do zreformowania nadzoru w sposób, który chroni bezpieczeństwo i ochronę obywateli przy jednoczesnym poszanowaniu ich praw i wolności” - dodaje Sonderby.

Facebook próbował wyjaśnić swoją rolę w nadzorze rządowym za pośrednictwem mediów społecznościowych z całego świata, ale mimo wszystko to, co mówią, musi być traktowane z przymrużeniem oka, ponieważ nie są jeszcze do końca pewni, czy są firmą technologiczną czy firma medialna - albo trochę obu, a może ewoluujący obraz wyblakłego MySpace / Friendster / Hi5, skazany na zniknięcie w odległej przyszłości.